Podział majątku zaczyna się od tego, co o nim wiadomo
W sprawach rozwodowych i alimentacyjnych najczęstszy problem nie polega na tym, że majątku nie ma — tylko na tym, że jedna strona nie wie, z czego się składa. Konto w innym banku, udziały w spółce, działka przepisana na rodzica, dochód rozliczany poza umową o pracę.
Nasze ustalenia opierają się na jawnych źródłach i obserwacji faktów. Nie mamy dostępu do rachunków bankowych ani danych skarbowych i nikt uczciwy nie zaoferuje Ci takiego dostępu — to przestępstwo.

Nieruchomości i pojazdy
Działalność i udziały
Rzeczywisty standard życia
Kiedy zacząć
Najlepiej przed złożeniem pozwu. Po jego doręczeniu druga strona wie, że sprawa się zaczęła, i zaczyna porządkować sytuację — sprzedawać, przepisywać, przenosić. Ustalenia zrobione wcześniej pokazują stan rzeczywisty, a nie ten po korekcie.
Efektem jest dokument dla pełnomocnika: lista ustalonych składników z opisem, skąd wiadomo o każdym z nich.
- Nieruchomości, grunty i lokale
- Pojazdy i sprzęt o istotnej wartości
- Udziały, spółki i powiązania kapitałowe
- Miejsce zatrudnienia i realne źródła dochodu
- Zmiany własnościowe z ostatnich lat
Uwaga na oferty „sprawdzenia konta”: nikt legalnie nie sprawdzi salda rachunku ani historii przelewów bez zgody właściciela lub postanowienia sądu. Oferta takiej usługi to sygnał, że rozmawiasz z osobą, która działa poza prawem.
Najczęstsze pytania
Czy ustalicie stan konta bankowego?
Nie — to niedostępne legalnie. Ustalamy natomiast majątek widoczny w jawnych rejestrach i w rzeczywistości: nieruchomości, pojazdy, działalność, standard życia.
Czy to się przyda w sądzie?
Tak, jako materiał wskazujący pełnomocnikowi i sądowi kierunki dalszych zapytań urzędowych.
Ile kosztuje?
Zależy od liczby wątków. Prosta sprawa to kilka dni pracy analitycznej, złożona wymaga też ustaleń w terenie.