Kiedy L4 zbiega się z remontem, wyjazdem albo pracą u kogoś innego
Pracodawca ma prawo kontrolować prawidłowość wykorzystywania zwolnień lekarskich — to wynika wprost z przepisów. Problem w tym, że zrobiona samodzielnie kontrola zwykle kończy się słowem przeciwko słowu, bez materiału, który obroniłby się przed sądem pracy.
Nasze ustalenia to udokumentowane fakty: gdzie i kiedy pracownik przebywał, czy wykonywał pracę zarobkową, czy jego aktywność jest sprzeczna z celem zwolnienia.

Ustalenie miejsca pobytu
Praca zarobkowa
Dokumentacja
Granice takiej kontroli
Obserwacja prowadzona jest w przestrzeni publicznej. Nie wchodzimy na teren prywatny, nie zaglądamy w okna i nie ustalamy niczego, co dotyczy stanu zdrowia — bo to dane szczególnej kategorii i nie jest to przedmiotem kontroli.
Przedmiotem jest wyłącznie to, czy sposób wykorzystania zwolnienia jest zgodny z jego celem.
- Ustalenie faktycznego miejsca przebywania
- Udokumentowanie aktywności sprzecznej z celem zwolnienia
- Ustalenie pracy zarobkowej w okresie zwolnienia
- Raport z datami, godzinami i opisem okoliczności
- Gotowość detektywa do zeznań w sądzie pracy
Zanim zlecisz: przygotuj podstawę — regulamin, informację o możliwości kontroli i konkretny powód podejrzenia. Kontrola „na wszelki wypadek”, bez uzasadnienia, bywa podważana i naraża pracodawcę na zarzut naruszenia dóbr osobistych.
Najczęstsze pytania
Czy to jest legalne?
Tak. Pracodawca jest uprawniony do kontroli prawidłowości wykorzystywania zwolnień, a detektyw działa w granicach przestrzeni publicznej.
Czy ustalicie, na co pracownik choruje?
Nie i nie wolno nam tego robić. Ustalamy wyłącznie sposób wykorzystania zwolnienia.
Czy materiał obroni się w sądzie pracy?
Tak, jeśli jest udokumentowany i zebrany legalnie — a tylko tak pracujemy.